powroty.

04.04

był taki chłopiec, który był oddechem. nauczył mnie kawy, starych książek, północy. i nagości też mnie nauczył. i czułości. i zachwytu. i był taki mężczyzna, co z tajemnicą mnie powiązał. umierania nauczył. zimnego spojrzenia, i chłodu. i jest taki mężczyzna, co światłem wypełnia.

21.02

lata temu taka sytuacja. ciśniemy na południe kradzionym audi a5 (2008, quartz grey). noc. sierpień, może maj. zimno. ukochana knajpa niedaleko obwodnicy Belgradu. i dalej, dalej, w noc. napruci, nieprzytomni. świat nam za plecami znika. może uda nam się zniknąć, umknąć. jakże pozwolić temu odejść?  

17.02

zmiana polega także na tym, że już się na siebie nie złoszczę. że nie krzywdzę się za swoje nieumiejętności. dziś nicuje mnie jakiś niepochwytny smutek, może tęsknota. tęsknota za powidokiem niespełnień. niedokonań. niedomknień. pozwalam jej na to. witaj, niedoskonałości. dziś chyba umiałabym być najzupełniej szczęśliwa. wybaczam. jestem hojna. cierpliwa. uważna. a jednak nie opłakałam jeszcze siebie takiej, jaką już nie…

25.08

wspaniale jest móc czule przyglądać się sobie i nieodmiennie dostrzegać nowe poblaski. wspaniale jest umieć pozwolić sobie na zdziwienia. od kilku tygodni towarzyszą mi mapa i terytorium. zanurzam się w nich, eksploruję. coraz bardziej zdystansowana wobec map, coraz czulsza wobec terytorium.

21.08

Zmiany dokonuje się w czułości. Zmiany dokonują się w czułości. nieodmiennie zachwyca mnie moment tego niepochwytnego przedzierzgnięcia. nic się nie zmienia, a wszystko się zmienia. zarazem. i w dwójnasób. wobec Tajemnicy język musi skapitulować. wobec próby pochwycenia Tajemnicy w słowa język musi skapitulować. nieomal wyzbyłam się tęsknoty za tym domknięciem. powoli przyjmuję, że najczulsza próba dotknięcia niepochwytnego musi skończyć się…

20.08

smażę powidła śliwkowe. pierwsze w życiu powidła śliwkowe. smażę, cała kuchnia w granatach i fioletach, koty śpią przytulone, a ja najzupełniej nie przejmuję się tym, czy to wszystko się uda. przyglądam się sobie i tej Zmianie, która towarzyszy mi od nieco ponad miesiąca. jest mi dobrze, jestem szczęśliwa i spokojna. i najzupełniej się tego nie wstydzę. a zatem smażę powidła,…